Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowania. Pokaż wszystkie posty

#3 Co czytałam ostatnio?│PODSUMOWANIE KWIETNIA

Kwiecień już za nami, dlatego dzisiaj postanowiłam przygotować dla Was podsumowanie. Ten miesiąc może i nie był obfity w przeczytane książki, jednakże nie przeszkadza mi to. Wszystko za sprawą cudownego tytułu, który miałam okazje przeczytać w trakcie kwietnia.

W tym miesiącu przeczytałam cztery powieści, w tym jedną, o której na ten moment powiedzieć wam nie mogę. Potrzymam was trochę w niepewności, a niedługo zdradzę coś więcej. Warto dodać, że jest to najlepsza książka tego miesiąca, jeżeli nie tego roku.

Przechodząc do książek, które nie są owiane przeze mnie tajemnicą — przeczytałam "Wypowiedz jej imię". Jest to horror kierowany bardziej do młodzieży, opowiadający historie Krwawej Mary. Pozycję tę dobrze mi się czytało, a początek mocno mnie wciągnął. Jednak z czasem, książka zaczęła się robić przewidywalna. Muszę jednak przyznać, że bardzo spodobała mi się ostatnia strona, która dodała tej książce trochę grozy i dreszczyku.

Kolejny tytuł to "Naturalna kolej rzeczy" Charlotte Wood. Bardzo się na tej książce zawiodłam. Oczekiwałam od niej czegoś zupełnie innego, czegoś, co będzie mną wstrząsać, lecz niestety — irytujące bohaterki, będące wręcz wzajemną karykaturą siebie, nudna fabuła oraz warsztat autorki, nie przekonały mnie do siebie.

Mój zawód wynagrodziła mi "tajemnicza" książka wraz z "Perłową Damą". Jeżeli ktoś jest ze mną dłużej, wie, że "Król kier" był dla mnie zbiorem schematów, ot co — zwykła, przeciętna młodzieżówka, posiadająca historię z potencjałem. Dlatego też postanowiłam poczekać, aż zostanie wydany drugi tom i go przeczytać, by zobaczyć, czy Aleksandra Polak poprawiła to, co powinna według mnie poprawić. Tak też zrobiłam i przyznaję się wam bez bicia, że nie było źle! Książka pod względem fabularnym zrobiła postępy. Nie ukrywam - "Perłowa Dama" mnie wciągnęła, a Alicja... była całkiem w porządku. Schematy nie rzucały mi się zbytnio w oczy, dzięki czemu nie irytowałam się co parę stron. Postęp jest, lecz niestety wady też są, jednak według mnie mogło być gorzej. Zresztą więcej o tym tytule powiem niebawem.

A wy co przeczytaliście w kwietniu? Jaka była najlepsza, a jaka najgorsza książka?
Czytaj dalej

#2 Co czytałam ostatnio?│PODSUMOWANIE MARCA


Marzec już za nami, dlatego najwyższy czas na jego podsumowanie. Miesiąc ten był dosyć zróżnicowany pod względem gatunków książek. W moje ręce trafiły kryminały (powiedzmy), romanse, powieści obyczajowe, książki dla młodzieży oraz fantastyka.
Czytaj dalej

Co czytałam ostatnio? - czyli podsumowanie lutego


Zdecydowanie nadszedł czas na podsumowanie miesiąca. Dawno go nie robiłam, dlatego, że wszystkie te posty miały słaby odbiór – winna temu, jednak byłam ja, ponieważ bardzo się rozpisywałam. Dlatego tym razem postanowiłam zmienić formę podsumowań, co zresztą zobaczycie sami. Chciałabym was jeszcze poprosić o napisaniu mi w komentarzu, czy chcielibyście taki post co miesiąc :)

W minionym miesiącu udało mi się przeczytać pięć książek. Uważam, że jest to całkiem dobry wynik, zważywszy na to, że luty to najkrótszy miesiąc w roku, a szkoła też sprawy w czytaniu nie ułatwia.
Miesiąc zaczęłam z genialną książką. Pewnie nie zdziwię was, jeżeli powiem, że była to „Okrutna Pieśń” Victorii Scwab. Świetni bohaterowie oraz świat, który poznajemy kawałeczek po kawałeczku. To była zdecydowanie jedna z lepszych pozycji, które miałam dotąd okazje przeczytać.
  W lutym udało mi się również dokończyć świetną trylogię Piątej Fali.
Ostatnia Gwiazda ciekawie domknęła tę historię. Choć muszę przyznać, że pierwsza część o wiele bardziej mi się podobała, nie przeszkodziło to książce w złamaniu mi serca.
  Następna przeczytana pozycja to Słowo i miecz Amy Harmon, ot co, lekka książką na wieczór lub dwa z cudownym baśniowym klimatem.  Slammed to kolejna „lutowa książka”. Jest to bardzo urocza opowieść, czasami prawie aż za urocza. Aczkolwiek na pewno ciekawa, przyjemna i lekka w odbiorze. Jest to bardziej „młodzieżówkowa” Hoover.
  Ostatnia na liście znalazła się „Z otchłani” Martyny Senator. To bardzo dobre new adult polskiej autorki, nic więcej dodawać nie muszę.
Na jakość książek tego miesiąca narzekać nie mogę (pomimo tego, że w połowie lutego trafiłam na straszny badziew, który udało mi się dokończyć dopiero pięć dni temu). A jak było z wami? Podzielcie się koniecznie swoim wynikiem oraz dodatkowo napiszcie, jaka była najlepsza książka lutego? :D

Czytaj dalej

Podsumowanie sierpnia i września ♥



Cześć! Dzisiaj przychodzę do was z podsumowaniem miesiąca, a raczej miesięcy  :D Ponieważ  poprzednio go nie było, postanowiłam połączyć oba podsumowania w jedno. W sierpniu udało mi się przeczytać sześć książek, a we wrześniu trzy. Więc o to tytuły, po które sięgnęłam w minionych miesiącach.



Pierwsza przeczytana przeze mnie pozycja to Confess Colleen Hoover. To książka o sztuce, miłości i stracie. Należy ona do czołówki moich ulubionych książek autorstwa Hoover, po więcej zapraszam do recenzji.
Moja ocena: 4,5/5

★★★★,5









Druga sierpniowa książka to Zaklinacz Ognia. Co prawda jest to kolejna pozycja o motywie fantastyczno-młodzieżowym na rynku wydawniczym z okrojonym schematem, pomimo tego, książka jest bardzo przyjemna i lekka w obiorze.
Moja ocena: 4/5
★★★











Życie na podglądzie Len’a Vlahos’a to kolejny sierpniowy tytuł. Książka wyjątkowo prosta, napisana wyjątkowym stylem. Posiada jednak ona ważne przesłanie, które daje nam sporo do myślenia.
 Moja ocena: 4/5
★★★





W sierpniu wreszcie sięgnęłam po pierwszy tom dworów czyli Dwór cierni i róż autorstwa Sary J. Maas. Recenzja tej pozycji nie pojawiła się na blogu bowiem stwierdziłam, że znaczna większość z nas zna ten tytuł. Dobrze zbudowany świat, ciekawe postacie jak i również niesamowicie wkurzająca bohaterka to wszystko co znalazłam w tej książce. Szczerze powiedziawszy, spodziewałam się czegoś więcej. Zdecydowanie wole pierwszą serię tej autorki pt. Szklany Tron.
Moja ocena: 4/5
★★★







W następnej kolejności przeczytałam Ugly Love Colleen Hoover. Książka ta bardzo mnie zaskoczyła! Czytałam ją podczas trwania kluchatonu. Cień przeszłości i strata ciążą nad głównymi bohaterami książki, dzięki czemu pozycja nie jest kolejnym głupiutkim romansidłem.
Moja ocena: 4,5/5

★★★★,5







Gus Kim Holden to moja ostatnia sierpniowa pozycja. Uwielbiam Kim oraz jej twórczość. Bohaterowie i ich dialogi to czyste złoto :’D Momentami płakałam ze śmiechu.
Moja ocena:4,5
★★★★,5




We wrześniu wreszcie udało mi się dokończyć Miasto Cieni czyli drugi tom Osobliwego domu Pani Peregrin. Po ten tytuł sięgnęłam jeszcze w maju. Książka okropnie mi się dłużyła pomimo tego, że akcji w niej nie brakowało. Prawdopodobnie spowodowane zostało tym, że Jacob i Emma ogromnie mnie irytowali. Parę słów dzięki którym jasno i wyraźnie wyrażę swoją opinie na temat ich „związku” – NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE. (<- kropka nienawiści)
Zdecydowanie bardziej podobał mi się pierwszy tom.
Moja ocena: 3/5
★★★








Kolejny tytuł to Tysiąc odłamków ciebie Claudii Gray. Książka ta posiada swoje wady jak i zalety. Wiele tutaj rozwodzić się nie będę, po prostu zapraszam was do recenzji.
Moja ocena: 3,5
★★★,5









Ostatni tytuł przeczytany we wrześniu to Ostatnia aria Mozarta Matt Rees. Jest to klimatyczna powieść kryminalna przeplatana z wątkiem historycznym. Jest to książka, która wymaga pewnego skupienia, bowiem autor zastosował w książce pewien zabieg językowy.
Moja ocena: 3,5
       Recenzja

★★★,5












A wy co przeczytaliście w ostatnich dwóch miesiącach? Która książka była najlepsza, a która gorsza? Piszcie w komentarzach :D Z chęcią poczytam i odpiszę ♥
Czytaj dalej

Podsumowanie lipca ♥

  Hej, lipiec już minął. A co to oznacza? Oczywiście podsumowanie miesiąca ;)
Miesiąc ten był bardzo udany, iż zdołałam wyswobodzić się z klątwy czterech książek na miesiąc :D W lipcu przeczytałam siedem i pół książek! Na zdjęciu widzicie ich sześć, ale zapominałam dodać do niego książek ze słownikiem, więc wybaczcie.

  Na pierwszy ogień poszli Outliersi, których zaczęłam pod sam koniec czerwca. Był to e-book. Książka opowiada o chorej na depresje Wylie, dziewczynie której ojciec jest oddanym swojej pracy naukowcem, oraz której matka zginęła w wypadku samochodowym. Pewnego dnia w drzwiach jej domu, pojawia się matka Cassie,  najlepszej przyjaciółki Wylie, z prośbą o pomoc w odszukaniu córki. Dziewczyna nie widziała przyjaciółki od dawna, iż Cassie popadała w nałogi jak i coraz częściej spędzała czas z niewłaściwym towarzystwem. Chwilkę późnej  przychodzi do niej SMS od Cassie, która prosi ją o pomoc. Książka przepełniona jest zwrotami akcji i intrygami. Jednak momentami, wszystko wydawało mi się przekombinowane.
Moja ocena 3,5/5
★★★,5

  Kolejną przeczytaną pozycją była Lek na Śmierć James’a Dashnera, jest to ostatni tom więźnia labiryntu. Książka jest cu-do-wna. O ile pierwszy tom mnie nudził, a drugi mi się podobał, w trzecim się zakochałam. Może kiedyś napisze recenzje o tej serii. 
Moja ocena 4,5/5
★★★★,5







  Hopeless Colleen Hoover, był 3 przeczytanym przeze mnie tytułem w lipcu. Książka opowiada o dziewiętnastoletniej Sky, za którą pewnego dnia wybiega chłopak, który myli ją z inną dziewczyną. Tyle według mnie powinniście wiedzieć. Książka skrywa wiele tajemnic związanymi z życiem naszej głównej bohaterki. Okazuję się, iż sama skrywa przed sobą wiele sekretów. Książka bardzo mi się podobała, choć momentami była przewidywalna.
Moja ocena: 4/5
★★★★





 W następnej kolejności przeczyłam Alicję w Krainie Carów oraz Tajemniczy Ogród od wydawnictwa [zesłownikiem]. Wiele tutaj się nie będę rozwodzić, dlatego zapraszam was serdecznie do recenzji.









  W lipcu sięgnęłam również po The Call. Wezwanie. Książka okazała się miłym zaskoczeniem, iż słyszałam masę negatywnych opinii. Tytuł ukazuje nam dystopijny świat, w którym nastolatkowie są porywani, aby doświadczyć 3 minuty w Szaroziemu czyli okropnej krainie bez barw, zamieszkanej przez Sidhów i ich okrutnych stworów. Po więcej zapraszam do recenzji.
Moja ocena: 4/5
★★★★







  Kolejną przeczytaną przeze mnie w lipcu książką, były Kroniki Jaaru. Księga Luster Adama Fabera. Opowiada ona o losach Kate Hallander, która wraz ze swoją ciotką mieszka w Londynie i prowadzi życie typowej nastolatki. Pewnego dnia trafia do sklepu z magicznymi przedmiotami. Sprzedawczyni za ladą, widząc ją, podchodzi do niej i podarowuje jej Księgę Luster. Po szczegóły również zapraszam do recenzji. Według mnie książka, jest raczej kierowana do młodszych czytelników, iż język jest bardzo prosty, a książka bardzo lekka. Pomimo tego warto do niej zajrzeć i odprężyć się przy niej i jej prostocie. Moja ocena 3,5/5

★★★,5


  Ostatnim tytułem, po który sięgnęłam w czerwcu był Quidditch przez wieki J.K, Rowling. Spędziłam przy tej książce bardzo przyjemnie czas. Nie sądziłam, iż historia i rozwój quidditcha mogły mnie tak wciągnąć.
Moja ocena 4/5
★★★★









  Jestem bardzo zadowolona ze swojego wyniku, mam nadzieję, że w następnym miesiącu przeczytam drugie tyle (Ambitna jestem :’D) Chciałabym dodać, że niestety nie udało mi się napisać recenzji Hopeless, Outliersów, oraz Leku na Śmierć. Lecz niestety brak czasu i zaległości robią swoje.

A wy ile przeczytaliście w lipcu?
Jaki tytuł najbardziej przypadł wam do gustu? ;)
Czytaj dalej

Podsumowanie czerwca


  Moim celem na czerwiec było przeczytanie 6 książek, niestety udało mi się przeczytać ich tylko 4. Pomimo tego nie żałuję, iż są to same perełki, a one czynią ten miesiąc bardzo udanym :) Zapraszam do dalszego czytania.


  Pierwszą książką przeczytana przeze mnie w czerwcu była Wierna Veroniki Roth. Długo zbierałam się na zakończenie tej trylogii, ponieważ byłam do niej zniechęcona po przeczytaniu drugiego tomu. Na szczęście, gdy już się za ten tytuł zabrałam, byłam zachwycona, oczywiście rozstanie z wszystkimi postaciami, które uwielbiałam było dla mnie ciężkie. Po więcej zapraszam do recenzji a moja ocena to 4,5/5
★★★★,5







  Kolejna pozycja, to Czas Żniw Samanthy Shannon. Jako fanka fantastyki, musiałam wreszcie się kiedyś za to zabrać. Książka ogółem mówiąc, opowiada o dziewiętnastoletniej Paige, która jest śniącym wędrowcem, czyli rodzajem jasnowidza. W jej kraju, za samo bycie jasnowidzem, grozi więzienie lub śmierć, dlatego główna bohaterka musi pracować w podziemnej organizacji, by siebie chronić. Lecz pewnego dnia, Paige popełnia błąd i trafia do Szeolu I.
Książka ma cudownie rozbudowany świat, świetnych bohaterów, oraz ciekawy styl pisania. Nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejne tomy.
Zapraszam do recenzji, a moja ocena to 5/5

★★★★★



W czerwcu sięgnęłam również po twórczość polskich autorów w tym pana Remigiusza Mroza. Jak to wspomniałam w recenzji, Kasacja była moim pierwszym kryminałem. Bardzo miło z tą książką spędziłam czas, głównymi bohaterami są prawnicy Chyłka i Kordian, którzy mają za zadanie bronić zabójcę dwóch osób. W książce nie brakuje akcji i emocji. Moja ocena 4/5

★★★★

 I ostatnim tytułem, też polskiej autorki, to Żniwiarz Pauliny Hendel. Książka bardzo  przypadła mi do gustu, nie mniej jednak posiada ona swoje wady. Książka jest o żniwiarzach, którzy mają za zadanie chronić ludzi, przed demonami pochodzącymi ze słowiańskich wierzeń.
Po więcej również zapraszam do recenzji, a moja ocena to 4/5
★★★★






I tak o to prezentuje się czerwiec.
A wy ile przeczytaliście w zeszłym miesiącu?
Co wam się najbardziej spodobało?
Czytaj dalej

Podsumowanie maja


   Maj miał być ambitnym miesiącem, jeśli chodzi o czytanie, jednak pomimo wielu starań, udało mi się przeczytać tylko 4 książki.
Zadowolona z siebie może i nie jestem, ale mogło  być gorzej. Ten miesiąc był bardzo zróżnicowany jeśli chodzi o książki. Postaram się krótko i zwięźle wam o nich opowiedzieć.

  Pierwszą książką, którą przeczytałam w tym miesiącu, była „Rozkaz Zagłady” Jamesa Dashnera, czyli prequel do serii „Więzień Labiryntu”. W swoje łapki dostałam coś zupełnie innego, niż się na początku spodziewałam. Książka nie opowiada o losach Thomasa czy Theresy, lecz o zupełnie innej grupce nastolatków, żyjących przed powstaniem DRESZCZU. O ile pierwszy i drugi tom średnio mi się podobały to „Rozkaz Zagłady” był bardzo ciekawy i wciągający. Jeśli Dashner, z każdą kolejną książką, będzie pisał coraz lepiej, mogę naprawdę polubić jego twórczość ;) A jak na razie, książka otrzymuje ode mnie 3,5 gwiazdki.
★★★,5

  Drugą książką, przeze mnie przeczytaną w maju jest „Promyczek” Kim Holden. Książka jest świetna! Na początku, jest ona bardzo wesoła, jednak potem przeistacza się w prawdziwy wyciskacz łez, co prawda w moim przypadku, wiele ich nie było, co nie oznacza, że u was ich nie będzie. Zdecydowanie trafia na listę moich ulubionych książek. Jeśli chcecie się więcej o tym tytule dowiedzieć, serdecznie zapraszam na recenzje. Ode mnie dostaje bardzo mocne  4/5.

★★★★

  Kolejna pozycja to „Prawdodziejka” Susan Dennard. Książka opowiada przede wszystkim o przyjaźni, rozgrywającej się na tle, fantastycznego świata czarodziejów. Książka pomimo wielu zalet, lekko mnie zawiodła, po więcej również zapraszam na recenzje. Ocena: 3/5.

★★★

  I ostatnią książką tego miesiąca, jest oczywiście „Wyścig Śmierci” Maggie Stiefvater, który bardzo mi się spodobał. Jest to rozgrywająca się na wyspie, klimatyczna i lekka historia, przy której możemy przyjemnie spędzić czas. Jak wspomniałam w recenzji, do której z resztą was zapraszam, o ile „Król Kruków” mnie zawiódł, to ta pozycja była strzałem w dziesiątkę ^^ Dlatego książka otrzymała 4 gwiazdki :)

★★★★


Więc o to tytuły, po które sięgnęłam w ubiegłym miesiącu.
A wy ile przeczytaliście w Maju?
Pochwalcie się w komentarzu ;)
Czytaj dalej