Tytuł:
Prawo Mojżesza
Tytuł oryginału: The Law of Moses
Autor: Amy Harmon
Wydawnictwo: Editio Red
Data wydania: 31 sierpień 2016
Liczba stron: 360
Tytuł oryginału: The Law of Moses
Autor: Amy Harmon
Wydawnictwo: Editio Red
Data wydania: 31 sierpień 2016
Liczba stron: 360
Mojżesz zawsze był ciężarem dla swojej rodziny. Miał
zaledwie kilka godzin, gdy odnaleziono go w koszu na pranie w pralni Quick Wash.
Jego matka została odnaleziona parę dni później, martwa na skutek przedawkowania
kokainy. Dziecko dorastało z dnia na dzień przerzucane z domu na dom,
przyjmowane i odsyłane przez różnych krewnych. Gdy pewnego dnia pomimo
sprzeciwu rodziny, jego prababcia – Gigi postanawia przyjąć go do siebie,
Mojżesz poznaję Georgie – dziewczynę z sąsiedztwa. Między nimi zaczyna rodzić
się uczucie, na który chłopak nie może sobie pozwolić. Jakby tego było mało, Mojżesz
widzi coś, czego widzieć nie powinien – zmarłych.
Nie jesteśmy w stanie uciec od nas samych, Tag. Tu, tam, na drugim końcu świata czy w psychiatryku w Salt Lake City ja jestem Mojżeszem, a ty Tagiem. I to nigdy się nie zmieni. Więc albo rozwiążemy swoje problemy tu, albo tam. Ale i tak będziemy musieli je rozwiązać. Śmierć tego nie zmieni.
Po nieudanym miesiącu, jakim był wrzesień, ta książka
była dla mnie miłą odskocznią. Sięgając po nią, nie spodziewałam się, że
ta powieść tak bardzo mi się spodoba. Książka zaczyna się w momencie, gdy
Georgia opowiada nam o dzieciństwie Mojżesza. Już wtedy zaczęłam nabierać sympatii do tej dwójki.
Georgia – przesłodka, pełna marzeń optymistka oraz Mojżesz – samotny,
skrzywdzony przez los pesymista. Ogromnie się do nich przywiązałam.
Do tego urokliwy styl autorki, który mnie niesamowicie urzekł.
Podczas czytania miałam skryte wrażenie, że sama Georgia opowiada mi tę przepiękną
historię, zwłaszcza na początku. Szkoda tylko, że w pierwszej połowie akcja przebiegała zbyt szybko. Na szczęście dalej było już tylko dobrze.
Boisz się prawdy, Georgio. A ludzie, którzy boją się prawdy, nigdy jej nie odkrywają.
Chciałabym jeszcze tylko dodać, iż książka ta to nie tylko romans. W wątek miłosny został wpleciony również wątek
kryminalny, który co prawda jest bardziej tłem, a w całej okazałości możemy go
dostrzec dopiero przy ostatnich stu stronach. Książka porusza również tematy
takie jak narkotyki czy kolor skóry. Jednak nie przejmujcie się tym, bowiem pozycja ta nie
staje się przez to chaotyczna ani pełna zamętu, za to czyta się ją z zapartym tchem.
-Pięć plusów to właśnie tego typu gra. W szukanie piękna w zwykłych rzeczach. Jedyną regułą jest wdzięczność.
Prawo Mojżesza Amy Harmon zachwycił mnie stylem pisania,
bohaterami oraz wątkami, które autorka wplotła bardzo naturalnie. Jednej rzeczy
mogę was zapewnić, to nie jest kolejny romans, w którym bohaterowie muszą się
zmagać z przeszłością, tym razem przeszkodą jest śmierć.
Moja ocena 4,5/5
Moja ocena 4,5/5




