Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Initium. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Initium. Pokaż wszystkie posty

Co sądzę o "Kronikach Ocalałych"?│RECENZJA książek Mary E. Pearson


Lia nigdy nie należała do tych księżniczek, które sztywno trzymają się królewskiej etykiety oraz panujących na dworze zasad. Jako dziecko często czuła się niesprawiedliwie traktowana i ograniczana, co tylko wzniecało jej młodzieńczy bunt. To poczucie nie zmienia się wraz z upływem lat. Jako że Lia jest Pierwszą Córką domu Morrighanów, a jej kraj potrzebuję naprawić układy z pobliskim królestwem, w celu zapewnienia sojuszu politycznego zmuszona jest wyjść za mąż za kogoś, kogo nie kocha. Nie mogąc żyć ze świadomością, iż całe życie będzie musiała spędzić w obcym kraju, wraz z obcym człowiekiem i wśród ludzi, narzucających jej kolejne zasady, których powinna przestrzegać, postanawia uciec wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką do pewnego rybackiego miasteczka.

Tymczasem informacja o ucieczce księżniczki się rozchodzi, a szukać zaczynają jej dwaj młodzieńcy. Opuszczony przy ołtarzu książę oraz zabójca wysłany przez wrogie królestwo.

Czytaj dalej

"Runa" - Vera Buck. Historia o mrocznych początkach psychiatrii.

Jest XIX, podczas którego rozpoczynają się mroczne początki psychiatrii. We Francji, a dokładniej w Paryżu, doktor Charcot — jest jednym z najbardziej znanych i poważanych neurologów oraz lekarzem prowadzących badania na temat histeryczek. Gdy pewnego dnia do Salpêtrière trafia tajemnicza dziewczynka — Runa, świat Joriego wywraca się do góry nogami. Nigdy nierzucający się w oczy, szwajcarski student medycyny, pod wpływem chwili zgłasza się na ochotnika, by przeprowadzić operacje na mózgu dziewczynki. Jori z czasem zastanawia się, co popchnęło go do wyboru tej pochopnej decyzji, przez którą jego kariera mogłaby stanąć na włosku. Wewnętrznie jednak wie, że nie może się wycofać, gdyż od tego zależy jego praca doktorska zaś od jego pracy, zależy czy uda mu się uratować, kogoś dla niego ważnego.
Przeważnie nie sięgam po powieści tego typu. Książki opierające się na historii, raczej omijam szerokim łukiem, zamiast się w nich zaczytywać. Tym razem jednak postanowiłam sięgnąć po "Runę". Zadacie sobie pytanie — dlaczego? Skoro nie sięgam po takie książki, to co spowodowało, że postanowiłam tę książkę przeczytać? Już śpieszę Wam z odpowiedzią. Bardzo zaintrygował mnie opis, a gdy w późniejszym czasie pojawił się trailer, moja ciekawość tylko wzrosła. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam krótko i zwięźle tę powieść, która swoją historią wstrząsnęła mnie i zszokowała.

Na samym początku powieści, znajdziemy kilka pobocznych wątków, które początkowo nie będą miały dla nas żadnego sensu, lecz z czasem zaczną się łączyć w jeden ciekawy spójny motyw. Każdy z bohaterów, ma swój niepowtarzalny charakter i każdy z nich kieruje się innymi motywami. Nawet poboczne postacie są świetnie skonstruowane. Jakby tego było, nie tylko bohaterowie są świetnie dopracowani, ale również sam sposób, w jaki autorka pisze, powoduje, że czułam klimat tamtejszych czasów.
Historia (jak już wiecie) rozgrywa się na tle historycznym, w czasach, gdy kobiety nie miały praw do niczego. Wtedy, by uznać je za wariatki, wystarczało niewiele. Wtedy kliniki były często przepełnione, a w szpitalach kobiety były maltretowane, bite, kąpane w zimnej wodzie oraz okrutnie izolowane. Sposoby, które stosowano wówczas, by "leczyć" pacjentki, w dzisiejszych czasach uznane byłyby nie tylko za bzdury, ale i za tortury. Gdy to czytałam, nie wierzyłam, że coś takiego mogło się dziać naprawdę. A jednak.

"Runa" to dobra powieść, która według mnie, jest godna chociażby Waszej uwagi, nawet jeżeli nie przepadacie za książkami historycznymi. Jest to powieść bardzo
 złożona i na pewno nie należy do płytkich historii. Vera Buck stworzyła kawał dobrej roboty, popisując się świetnym warsztatem pisarskim oraz umiejętnością tworzenia wyjątkowych i niepowtarzalnych postaci.

Tytuł: Runa
Autor: Vera Buck
Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 3 września 2018
Liczba stron: 592
★★★★
Czytaj dalej

"Mała Baletnica" – Wiktor Mrok│RECENZJA

 W pięknej rezydencji zostaje odnalezione ciało nauczycielki baletu – Anastazji Selezniewej. Wraz z ciałem kobiety moskiewska policja odnajduje w domu nastoletnią Elenę, której okoliczności odnalezienia są zatrważające. Wszystko wskazuje na to, że morderca nie dokonał zabójstwa z błahych przyczyn. Alona i jej zespół wszczynają śledztwo, w sprawie morderstwa kobiety oraz znalezionej tam małolaty. Policjanci robią co w swojej mocy, by rozwiązać sprawę. Z czasem na jaw wychodzi, że kobieta nagrywała materiały z dziecięcą pornografią. Tymczasem pojawiają się też kolejne ofiary, które jak się okazuje są związane ze sprawą Selezniewej.

Początkowo obawiałam się, że książka ta będzie zbyt mocna na moje nerwy – koniec końców nie jest to książka o byle czym. Okazało się jednak, że autor zgrabnie i sprawnie poruszył niebłahy temat pedofilii, przy tym nie bojąc się nazywać rzeczy po imieniu. Cieszę się, gdyż nie ma nic gorszego, niż niewłaściwy sposób poruszania poważnej tematyki, zarazem owijając wszystko w bawełnę.

Akcja „Małej baletnicy” toczy się dwutorowo. W znacznej części czytelnik przygląda się samej sprawie, jednak znajdują się tu również rozdziały, podczas których ukazane jest środowisko ludzi prowadzący pornograficzny biznes. Znajdą się również fragmenty, w których przedstawione jest przykre dzieciństwo Anastazji – naszego truposza.
Podczas lektury śledzimy szczegółowy przebieg śledztwa, który trop za tropem prowadzi nas do wyjaśnienia sprawy. Powieść ta potrafiła wbić mnie w fotel, jednak zdarzały się i takie momenty, gdzie wiało nudą na kilometr, a każda kolejna strona była katorgą.  Pierwsza połowa, była o wiele ciekawsza i zaskakująca, od drugiej co niestety również poszło na minus.

„Mała baletnica” to mimo wszystko dosyć smutna historia, która potrafi poruszyć czytelnika. Mimo że jest to książka wzbudzająca różne emocje i kontrowersje, myślę, że warto ją przeczytać, ponieważ autor całkiem dobrze podszedł do tematu.

Tytuł: Mała baletnica
Autor: Wiktor Mrok
Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 7 czerwca 2018
Liczba stron: 672
★★★,5
Czytaj dalej

"Pierwszy róg" - Richard Schwarz│RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Havald i Leandra wraz z garstką podróżujących, zostają uwięzieni w gospodzie przez burzę śnieżną. Zasypani śniegiem, spokojnie czekają na koniec zamieci. Niestety, porządek nie trwa długo. Wcześnie rano, właściciel gospody znajduje jednego ze swoich parobków, rozszarpanego we własnej stajni. Wszystko wskazuje na to, że w zajeździe czai się wilkołak. Jakby tego było mało, w głównej wieży, którą zamieszkuje gospodarz wraz z córkami, zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Otóż pod piwnicą zostaje odkryte tajemnicze pomieszczenie. Gospodarz, obawiając się o swoje życie i córek prosi Havalda – byłego starszego rycerza i jego nową towarzyszkę – młodą maestrę Leandre o pomoc. Tymczasem burza nie ma zamiaru odejść, nienaturalnie stojąc w miejscu, za sprawą starej pradawnej magii, która z niewiadomych przyczyn została rozbudzona. Losy uwięzionych są zależne od tego, czy uda im się odkryć tajemnice skrywaną przez budynek.
Czytaj dalej

#2 Co czytałam ostatnio?│PODSUMOWANIE MARCA


Marzec już za nami, dlatego najwyższy czas na jego podsumowanie. Miesiąc ten był dosyć zróżnicowany pod względem gatunków książek. W moje ręce trafiły kryminały (powiedzmy), romanse, powieści obyczajowe, książki dla młodzieży oraz fantastyka.
Czytaj dalej